Rozpoczęliśmy nasze tegoriczne świętowanie.

 

Czwartkowa Liturgia  pozwoliła nam przeżywać ostatnią wieczerzę oraz odprowadzenie Jezusa do ciemnicy.

W naszych kościołach tzw. ciemnica symbolizuje tu więzienie Zbawiciela. Jezus zapowiedział szczególną pomoc w dniu sądu dla wszystkich rozważających Jego ukryte tortury.

Opowiemy dzisiaj o pewnym obrazie, który co, prawda wisi w naszej parafii, ale w mało wyeksponowanym miejscu, na przeciwko plebanijnej kuchni. Kto przychodzi na plebanię załatwiać sprawy kancelaryjne, ten ma okazję zobaczyć ten obraz.

 

 jezus w wizieniu1

 

Historia obrazu jest tajemnicą, nie znam jej w całości, wiem tylko, że autorem jest pan Andrzej Tuszyński z Gdańska, który w maju 1985 r. namalował obraz Jezusa studiując Pismo święte.

Gdy ukończył pracę zetknął się z opisem procesu sądowego Jezusa zawartym w rozmyślaniach A. Katarzyny Emmerich, a później z tajemniczym wyznaniem Jezusa spisanym w jednej z włoskich broszur z 1938 r. W prywatnym objawieniu włoska zakonnica o inicjałach L.L. zanotowała słowa Jezusa, które miał do niej skierować:

 „Jak słońce rozjaśnię domy w których czcić Mnie będą w tym tajemniczym obrazie. Ogrzeję najzimniejsze mieszkania i każdą duszę zaleję radością. Jakże wiele światła promieniuje z Moich zawiązanych oczu…

Obraz Tuszyńskiego przedstawia Jezusa w Ciemnicy, z zawiązanymi oczami. Nasz Pan trzyma w ręku trzcinę a na Jego szyi wisi długi łańcuch z kajdanami. Widać ślady tortur i męki, suknia nie zakrywa Jego ciała, ręce wyglądają na złamane, choć skrępowano je mocno.

W Ewangeliach czytamy m.in. o cierpieniach jakich doznał Pan Jezus w czasie swojej Męki. Nie znajdziemy tam jednak opisów wszystkich udręk.

Istnieją objawienia, w których Chrystus opowiedział o torturach jakie Mu zadano w więzieniu, gdzie przebywał w nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek.

Jedną z osób, którym Chrystus wyjawił rodzaje tortur Mu zadanych w ciemnicy, była polska zakonnica Służebnica Boża s. Leonia Nastał (1903-1940). Pan Jezus powiedział do niej: „Noc w lochu więziennym. Co i ile tam cierpiałem, okryte jest również mrokiem tajemnic. Nie miałem tam świadka, który by patrzył na moje bóle, męki i cierpienia. Chcę tobie odchylić rąbek tych cierpień, bo chcę, byś Mi dała w swym sercu odpoczynek po trudach owej nocy”.

Chrystus relacjonował s. Leonii, że gdy zabrano Go sprzed sądu żydowskiego, został wtrącony do lochu. Rozpoczęła się straszliwa udręka Jezusa, poniewieranego do granic możliwości przez oprawców. Wszystko odbywało się w zupełnych ciemnościach.

Żołdacy ustawili się w kątach lochu i popychali Chrystusa, przekazując Go sobie nawzajem. Następnie chwycili Jezusa za ręce i ciągnęli w przeciwnych kierunkach; w tym samym czasie inni przekuwali ciało Pańskie ostrymi iglicami. Gdy ta tortura dobiegła końca, Chrystus został przewrócony na ziemię, po czym siepacze deptali Jego głowę, klatkę piersiową i nogi. Chodzili po Nim. Wśród mąk nie zabrakło również tych wywołanych przez łamanie palców i uderzenia głową o słup.

Zadziwiające, że Jezus, jak powiedział s. Leonii, w czasie tych srogich katuszy, ani trochę nie żalił się i nie skarżył; przeciwnie – miał w sercu wielką miłość i mocą swej łaski chciał przemienić serca oprawców; były one jednak zatwardziałe.

W czasie objawień Jezus przyznał, że pragnął wyjawić jedynie cząstkę tych udręk, które proroczo odczuwał już jako Niemowlę.

Chrystus poprosił o włączanie się w Jego Mękę i ofiarowanie jej szczególnie za grzechy zatajone na spowiedzi św. i świętokradzko przyjęte Komunie św. Jezus powiedział też: „Daj Mi odpoczynek w swoim sercu, odpłacę ci za to w wieczności”.

 

Inną zakonnicą, której Pan Jezus opowiedział o torturach w ciemnicy, była żyjąca kilkaset lat wcześniej bł. Maria Magdalena Martinengo (1687-1737). W jej wizji pojawiło się kilka cierpień opisanych powyżej, niemniej Chrystus przedstawił jej jeszcze kilka innych. Zdradził jej ile wycierpiał, gdy ciągnięto Go po kamiennych schodach do lochu, gdy upadł z pewnej wysokości po tym jak rozwiązał się sznur, na którym oprawcy zawiesili go na belce.

Wiele bólu zadano Mu także w tych momentach, gdy był przywiązany do słupa i przypalany gorącymi przedmiotami i cieczami, gdy przewiązano Mu oczy brudną szmatą, a na głowę wciśnięto żelazną obręcz i wreszcie gdy posadzono Go na krześle pełnym ostrych gwoździ. Równie wiele bólu zadano Chrystusowi także wtedy, gdy w miejsce wyrwanych strzępów brody powtykano druty, a następnie przywiązano do belki tak ciasno, że nie mógł oddychać. Doszło nawet do tego, że przekłuto Jezusowi język. W celu jeszcze większego upokorzenia Chrystusa pojono Go odrażającymi napojami i przeklinano. Na koniec związanego wypędzili z więzienia.

Pan Jezus polecił s. Marii Magdalenie, aby zachęcała ludzi do uczczenia każdego dnia jednej z Jego tortur i gorliwego odmówienia podyktowanej modlitwy. Obiecał za to nagrodę w dzień sądu. Istnieje również Koronka na uczczenie 15 tortur Chrystusa.

Żydzi uważali Mnie za największego złoczyńcę i znęcali się nade Mną w następujący sposób:
1- zdarli ze Mnie suknię i kłuli żelaznymi szpikulcami
2- nogi związali Mi sznurem i ciągnęli Mnie po kamiennych schodach do lochu. Wrzucili Mnie do cuchnącej ciemnicy pełnej nieczystości.
3- związanego sznurami ciągnęli Mnie po ziemi rzucając od ściany do ściany
4- zawiesili Mnie na belce, na luźnym węźle, który się rozwiązał i spadłem na ziemię. Tą torturą rozbity płakałem krwawymi łzami,
5- przywiązali Mnie do słupa i ranili Moje Ciało na różne sposoby. Rzucali Mnie na kamienie i przypalali rozżarzonymi węglami i pochodniami.
6- przebijali Mnie szydłami, szpikulcami i włóczniami. Rozrywali Mi skórę, Ciało, żyły,
7- przywiązanemu do słupa podsuwali pod bose stopy kawałki rozżarzonego żelaza,
8- na Głowę wgnietli Mi żelazną obręcz i oczy zawiązali Mi brudną szmatą,
9- posadzili Mnie na siedzenie pokryte najeżonymi gwoździami, które wyryły w Moim Ciele głębokie dziury
10- na Moje Ciało wylali rozpalony ołów i żywicę, potem gnietli Mnie na stołku pełnym gwoździ, które coraz mocniej wbijały się w Moje Ciało,
11- na Moje poniżenie i udrękę, na miejsce wyrywanej brody powtykali druty,
12- rzucili Mnie na belkę i przywiązali do niej tak ciasno, że nie mogłem oddychać
13- gdy tak leżałem na ziemi, deptali po Mnie, a jeden z nich stawiając nogę na Mojej piersi, przebił Mi cierniem
14- do ust wlali Mi najohydniejsze wydzieliny i obsypali najohydniejszymi zniewagami,
15-zawiązawszy Mi na plecach ręce, rózgami wypędzili Mnie z więzienia.

Pamiętajmy o tym obrazie, o tych Jezusowych cierpieniach i o obietnicach nam danych.

 

 

 

 

Przy opracowaniu wykorzystano materiały ze stron:

www.polskifr.fr/duchowa-strona/nieznane-tortury-jezusa-chrystusa-w-ciemnicy/

www.m.niedziela.pl

 

ornament 2019452 1280

 

 


Porządek Mszy Św.

 

Niedziela

07.30

9.00 (Grotowice)
11.00 (rodzinna)
18.00

Poniedziałek 18.00
Wtorek 18.00
Środa 8.00
Czwartek 18.00 (szkolna)
Piątek 18.00
Sobota 8:00
17.00 (Grotowice)

 

 W niektórych okresach roku litugicznego, wybrane dni świąteczne i uroczystości oraz w związku z innymi nietypowymi sytuacjami powyższy stały plan liturgii może ulec zmianie. 
Informacje na ten temat umieszczane są w planie intencji oraz ogłoszeniach na konkretny tydzień 
(proszę sprawdzać w zakładce aktualności).


Okazja do spowiedzi codziennie ok. 15 minut przed każdą Mszą Św.