Ateizm

Katechizm zalicza ateizm do „najpoważniejszych spraw doby obecnej". Pojęcie "ateizm" obejmuje bardzo zróżnicowane zjawiska. Często spotykaną postacią ateizmu jest materializm praktyczny, który ogranicza potrzeby i ambicje człowieka do przestrzeni i czasu.

Humanizm ateistyczny błędnie uważa, że człowiek jest "sam sobie celem, sam jedynym sprawcą i demiurgiem swojej własnej historii" . Inna postać współczesnego ateizmu oczekuje wyzwolenia człowieka na drodze wyzwolenia gospodarczego i społecznego, a religia jest tu przeszkodą - jak twierdzi – „gdyż budząc nadzieję człowieka na przyszłe, złudne życie, odstręcza go od budowy państwa ziemskiego".
Ateizm, odrzucając lub negując istnienie Boga, jest grzechem przeciw cnocie religijności. Odpowiedzialność za to przewinienie może znacznie zmniejszyć intencja i okoliczności. W powstawaniu i rozpowszechnianiu się ateizmu "niemały udział mogą mieć wierzący”…, którzy w swoim życiu religijnym, moralnym i społecznym, raczej przesłaniają, aniżeli pokazują prawdziwe oblicze Boga i religii. Często ateizm opiera się na błędnej koncepcji autonomii ludzkiej, która posuwa się aż do odrzucania jakiejkolwiek zależności od Boga.

 

Agnostycyzm

Agnostycyzm przybiera wiele postaci. W niektórych przypadkach agnostyk nie neguje Boga; postuluje natomiast istnienie bytu transcendentnego, który nie może objawić się i o którym nikt nie potrafi nic powiedzieć. W innych przypadkach agnostyk nie wypowiada się na temat istnienia Boga, twierdząc, iż jest ono niemożliwe do udowodnienia, a nawet potwierdzenia czy zanegowania.

Agnostycyzm może niekiedy łączyć się z jakimś poszukiwaniem Boga, lecz może również być obojętnością, ucieczką przed ostatecznymi pytaniami egzystencjalnymi oraz lenistwem sumienia moralnego. Agnostycyzm najczęściej jest równoznaczny z ateizmem praktycznym.

Wnioski:

Ateizm odrzuca istnienie Boga na różnych płaszczyznach myślenia i działania. Pan Bóg nie ist-nieje – tak mówi ateista i tak wierzy, ponieważ nie ma żadnych dowodów na to, ze Bóg nie ist-nieje. Agnostycyzm nie mówi, że Boga nie ma, ale też nie twierdzi, że On jest. Nie szuka dowo-dów na istnienie Boga, ani nie zaprzecza. Najczęściej jednak w praktyce życia nie bierze Pan Boga pod uwagę i żyje jakby Go nie było.

Podsumowanie:

Cnota religijności „narażona” jest na dwie skrajności: na przerost, który objawia się w różnego rodzaju zabobonach, jak i na brak, który jest widoczny w formach bezbożności. Właściwą miara wydaje się być szukanie Boga żywego, prawdziwego, niesprzecznego z ludzkim rozumem (choć na pewno wykraczającego poza jego zasięg), któremu można zaufać i iść z Nim przez życie.


Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, przyjdź na katechezę dla dorosłych!

Zapraszamy w piątek, po Drodze Krzyżowej.

 

 

 

 

 

 

 

Na podstawie KKK 2123-2128 opracowała: Gabriela Seifert-Knopik

 

 

ornament 2019452 1280

diabeł

 

Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem.

Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek”

 

Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je dać, komu zechcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje.

Napisane jest: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”

 

Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, żeby cię strzegli, i na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”.
Powiedziano: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”.

 

 

Dzisiejsza Ewangelia, ukazując nam pustynne próby Chrystusa, pouczy nas również o niezwykłej obecności i bliskości Boga: „Jezus pełen Ducha Świętego powrócił znad Jordanu i czterdzieści dni przebywał w Duchu na pustyni, gdzie był kuszony przez diabła”.

Chrześcijanin, zmagając się każdego dnia z sobą samym, winien być świadomy bliskości Boga, który nie doświadcza człowieka ponad jego siły. Dostrzegamy również, że człowiek sam siebie wystawia na próbę. Dochodzi nawet do tego, że wyłączając Boga ze swego życia, człowiek pragnie sam decydować o tym, co jest dla niego dobrem, a co złem. Poprzez rywalizację z Bogiem i otwarte sprzeciwianie się Jego przykazaniom człowiek próbuje siebie samego wstawić w to opustoszałe miejsce.

 

 

 

 

Przy opracowaniu wykorzystano materiały ze strony

www.niezbednik.niedziela.pl

www.dziennikparafialny.pl

 

ornament 2019452 1280

Oglądanie transmisji internetowej z największą nawet pobożnością i zaangażowaniem nie jest jednak tym samym, co rzeczywiste, sakramentalne uczestnictwo we Mszy Świętej.

Pamiętajmy, że obraz Mszy Świętej transmitowany przez naszą kamerkę internetową nie zastąpi prawdziwego w niej uczestnictwa.

Tymczasem w Kościele nie mamy nic ważniejszego i cenniejszego niż to uczestnictwo. Prawdziwe, realne, wspólne, „przy stole i z Chlebem”, jak mówił ostatnio Papież Franciszek.

 

Więc po co w ogóle ta kamerka transmitująca obraz Mszy Świętej?

Taka kamera internetowa pełni ważną rolę w życiu wszystkich naszych

chorych parafian,

w podeszłym wieku,

czy mających trudności w poruszaniu się.

To jest Ich często jedyne "okno" na Mszę Świętą, to jest Ich jedyne spotkanie się na Eucharystii z Chrystusem, to jest czasem Ich zegar, który wyznacza Im Ich rytm codziennych wydarzeń, na które z utęsknieniem codziennie czekają.

Przyzwyczailiśmy się do takiej transmisji, bo w szczycie pandemii, kiedy były zakazy nie było innej możliwości. Przez to również przyzwyczailiśmy się do wygodnictwa, bo lepiej usiąść w kapciach na miękkim fotelu, niż ubrać się i iść, gdy ciemno, zimno, wieje lub pada. Bardzo często niektórym z przemęczenia, po prostu nie chce się iść do kościoła, bo po co jak można w domu zobaczyć.

Właśnie zobaczyć - nie uczestniczyć, a przy okazji napić się, coś przegryźć, pogadać...

Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie


Żeby się nie okazało że niektórzy kiedyś Niebo będą oglądać właśnie za szybą, przez ekran komputera, telewizora, bez możliwości z nim kontaktu.

Tylko zgromadzenie liturgiczne, szczególnie w dniu Pańskim, pozwala wyznać wiarę w realną obecność Chrystusa w Eucharystii.
Od sposobu udziału w Eucharystii zależy jakość naszych relacji nie tylko z Bogiem, lecz także z bliźnimi.
Jeżeli bowiem czas eucharystycznego zgromadzenia jest tylko zewnętrznym rytuałem, w którego trakcie nasza uwaga błądzi po wielu różnych miejscach, to można mieć podstawy do obaw, iż traktujemy Jezusa po prostu jak przedmiot. Przedmiot ważny, ale niebędący Osobą.

Traktując Jezusa jak rzecz, zaczynamy też z innymi ludźmi obchodzić się jak z przedmiotami, które służą poprawieniu naszego samopoczucia. Wtedy udział we Mszy Świętej daje nam komfort spełnionego obowiązku religijnego, a bliźni są przez nas traktowani jak narzędzia, które służą uzyskaniu naszego zadowolenia.

Stąd warto pytać siebie o motywy uczestnictwa w Eucharystii - przychodzę, bo: muszę, chcę czy mam pragnienie Boga? 

Na to pytanie niech każdy sam sobie odpowie.

 

Pandemia, jak mówią, powoli się kończy. Obostrzenia Covidowe w kościołach zostały zniesione. Wracamy do normalności. Powoli zaczyna się wiosna, w przyrodzie budzi się nowe życie. 

To odpowiednia chwila, żeby rozpocząć na nowo pełne uczestnictwo w Eucharystii. Pamiętajmy o tym i starajmy się to zmienić w nas samych i naszych rodzinach. 

 

Od autora.

Tekst powstał pod wpływem wczorajszego wywiadu z osobą, której nie po drodze z Panem Bogiem na Mszy Świętej. Cały wywiad można przeczytać klikając w

TUTAJ

Liturgia słowa składa się z trzech czytań biblijnych i psalmu responsoryjnego.

Ciąg tematyczny zastosowano przy drugim czytaniu (z Nowego Testamentu) oraz przy Ewangelii. Czytanie pierwsze (ze Starego Testamentu) jest tak dobrane, by harmonizowało z Ewangelią.

Na dni powszednie przewidziane są dwa czytania.
Lektor udaje się na ambonę i odczytuje pierwsze czytanie, którego wszyscy słuchają, siedząc. Aby zaznaczyć koniec czytania, lektor dodaje:

L. Oto słowo Boże.
Wszyscy odpowiadają:
W. Bogu niech będą dzięki.

Po odczytaniu pierwszego lub drugiego czytania w czasie wypowiadania aklamacji „Oto słowo Boże” nie unosi lekcjonarza i nie ukazuje go wiernym.

Psalmista, czyli kantor, śpiewa lub recytuje psalm, a wszyscy powtarzają refren.
Następnie, jeżeli jest drugie czytanie, lektor odczytuje je z ambony, jak poprzednio. Zaznacza koniec czytania słowami:

L. Oto słowo Boże.
Wszyscy odpowiadają:
W. Bogu niech będą dzięki.

Przed Ewangelią wykonuje się śpiew Alleluja z wersetem (najlepiej, gdy czyni to kantor lub schola poza amboną - jest to radosny okrzyk ludu na przyjęcie słów Ewangelii). Jeśli Msza jest recytowana, Alleluja śpiewa się lub opuszcza, gdyż sama jego natura domaga się śpiewu.
Po odśpiewaniu aklamacji przed Ewangelią „uczestnicy zwracają się w stronę ambony, okazując szczególną cześć dla Ewangelii Chrystusa”.

W tym czasie kapłan, stojąc, nakłada kadzidło, jeżeli się go używa, po czym diakon, który ma głosić Ewangelię, pochylając głowę przed kapłanem, prosi o błogosławieństwo. Następnie diakon lub kapłan udaje się na ambonę. Jeżeli okoliczności za tym przemawiają, towarzyszą mu ministranci z kadzidłem i ze świecami. Na ambonie diakon lub kapłan mówi:

K. Pan z wami.
W. I z duchem twoim.

Czytający Ewangelię czyni znak krzyża na księdze. Gdy kapłan czyni znak krzyża na czole, ustach i piersiach, mówiąc: „Słowa Ewangelii według Świętego N." wszyscy zgromadzeni czynią podobnie - wykonują potrójny znak krzyża, a następnie wypowiadają aklamację: „Chwała Tobie, Panie".
Jeżeli używa się kadzidła, diakon lub kapłan najpierw okadza księgę, a następnie głosi Ewangelię.
Po Ewangelii diakon lub kapłan mówi

K. Oto słowo Pańskie.
Wszyscy odpowiadają:
W. Chwała Tobie, Chryste.

Po Ewangelii celebrans w niedzielę i święta nakazane głosi homilię, która jest wyjaśnieniem tekstów biblijnych. „Homilia, będąca częścią liturgii, jest bardzo zalecana: stanowi bowiem pokarm konieczny dla podtrzymania chrześcijańskiego życia”.

Jeżeli jest to przepisane, po homilii składa się wyznanie wiary. W czasie następujących słów:i stał się człowiekiem", wszyscy się pochylają.

Credo zostało sformułowane na soborze w Nicei (325 r.) i ponownie zatwierdzone na soborze w Konstantynopolu (381 r.), stąd jego nazwa: symbol nicejsko-konstantynopolski. Zgodnie z nowym Mszałem rzymskim, „w miejsce symbolu nicejskokonstantynopolitańskiego, zwłaszcza w czasie Wielkiego Postu i w okresie wielkanocnym, można użyć symbolu chrzcielnego Kościoła Rzymskiego zwanego Składem Apostolskim”.

W czasie wyznania wiary wszyscy głęboko pochylają się na słowa: „I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem”, względnie: „który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny”. Klęka się zaś na te słowa w uroczystość Zwiastowania i Narodzenia Pańskiego.

Liturgię słowa kończy modlitwa powszechna.

Kapłan kieruje nią z miejsca przewodniczenia lub z ambony. Kapłan wzywa wiernych do modlitwy i odmawia formułę końcową. Intencje modlitwy powszechnej podaje diakon, kantor, lektor lub ktoś inny uprzednio wyznaczony. Wierni wyrażają swoje prośby albo w formie wspólnej inwokacji po intencjach, albo modląc się w milczeniu.

Ze swej natury modlitwa ta należy do ludu, stąd nie powinna być odmawiana przez celebransa. Jest złożona z wezwań, których ma być przynajmniej cztery, a najwyżej sześć. W modlitwie powszechnej należy uwzględnić następujące intencje: za Kościół, za rządzących i o zbawienie całego świata, za doświadczonych trudnościami i za miejscową wspólnotę.

ukraina

 

 

 

Środą Popielcową rozpoczynamy okres czterdziestodniowego przygotowania do największej chrześcijańskiej uroczystości - Świąt Paschalnych.

Wielki Post, bo tak nazywa się ten okres, trwa do początku liturgii Mszy Wieczerzy Pańskiej sprawowanej w Wielki Czwartek.

Zgodnie z kanonami 1251-1252 Kodeksu Prawa Kanonicznego

w Środę Popielcową

- obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły

(trzy posiłki w ciągu dnia, w tym tylko jeden - do syta).

Prawem o wstrzemięźliwości są związani wszyscy powyżej 14. roku życia, a prawem o poście - osoby pełnoletnie do rozpoczęcia 60. roku życia. Prawo kanoniczne nie nakłada na wiernych natomiast obowiązku uczestniczenia w tym dniu w Eucharystii (chociaż jest to powszechną praktyką, z której nie powinno się rezygnować bez ważnej przyczyny).

Dlatego też bardzo serdecznie zapraszamy do naszych dwóch kościołów o godzinie:

  9:00 do Grotowic

18:00 do Kościoła Parafilnego na Metalchemie

 

 

Popiół z palm wielkanocnych

 

Sam zwyczaj posypywania głów popiołem na znak żałoby i pokuty, celebrowany w Środę Popielcową, znany jest w wielu kulturach i tradycjach, m.in. w starożytnym Egipcie, u Arabów i w Grecji. W liturgii pojawił się on w VIII w. Pierwsze świadectwa o święceniu popiołu pochodzą z X w. W 1091 r. papież Urban II wprowadził ten zwyczaj jako obowiązujący w całym Kościele. W tym też czasie ustalono, że popiół do posypywania głów wiernych ma pochodzić z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedniego roku.

 

 

 

przy opracowaniu wykorzystano materiały ze strony

www. brewiarz.pl

www.cafesenior.pl

buciki1.jpg

 

Porządek Mszy Św.

 

Niedziela

07.30

9.00 (Grotowice)
11.00 (rodzinna)
18.00

Poniedziałek 18.00
Wtorek 18.00
Środa 8.00
Czwartek 18.00 (szkolna)
Piątek 18.00
Sobota 8:00
17.00 (Grotowice)

 

 W niektórych okresach roku litugicznego, wybrane dni świąteczne i uroczystości oraz w związku z innymi nietypowymi sytuacjami powyższy stały plan liturgii może ulec zmianie. 
Informacje na ten temat umieszczane są w planie intencji oraz ogłoszeniach na konkretny tydzień 
(proszę sprawdzać w zakładce aktualności).


Okazja do spowiedzi codziennie ok. 15 minut przed każdą Mszą Św.