Uzdrowienie głuchoniemego
Słowa Ewangelii według Świętego Marka
.jpg)
Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.
Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, wes-tchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić.
Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I przepełnieni zdumieniem mówili: «Dobrze wszystko uczynił. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę».
Krótkie rozważanie
Dzisiaj z radością obserwujemy jak Jezus poszedł głosić na obrzeża i poza granice Izraela. W naszych czasach, w Kościele i Eucharystii Chrystus jest obecny na wszelkich granicach.
—A tak przy okazji, jest pewien trick, który świetnie działa u Pana Boga: módl się za siebie, ale przede wszystkim módl się za innych – taka modlitwa ma wielką moc!
Opracowano na podstawiestrony www.family.evangeli.net
