1. Modlitwa jako konkretny uczynek miłosierdzia
Listę uczynków miłosierdzia względem duszy zamyka zachęta do modlitwy za żywych i umarłych.
Ktoś, zwłaszcza przyzwyczajony do "praktycznego" podchodzenia do życia, mógłby się zdziwić. Przecież uczynki miłosierdzia mają być konkretnymi (namacalnymi) formami pomocy: dostrzegamy potrzeby bliźniego i odpowiadamy na nie.[…] Modlitwę za żywych i umarłych Kościół wymienia jako ostatnią wśród uczynków miłosierdzia. Ta ostatnia pozycja podkreśla, że jest on wśród uczynków miłosierdzia najważniejszy. Przypomina nam, że chociaż możemy wiele dobrego zrobić dla naszych bliźnich, to Pan Bóg może więcej niż my. Św. Faustyna Kowalska uczyła, że są trzy sposoby czynienia miłosierdzia bliźniemu: czyn, słowo i modlitwa. Pierwsze dwa uczynki sprawiają, że działa człowiek. Ostatni pozwala na działanie Panu Bogu.
2. Praktykowanie modlitwy za innych
Nie trzeba zatem nikogo, kto wierzy, przekonywać o wartości modlitwy i jej skuteczności. Pismo Święte uczy, że "wiara przenosi góry". Trzeba natomiast nakłaniać do jej praktykowania. Tak wiele mamy pomocy, aby nauczyć się modlitwy: książki, artykuły, szkoły modlitwy, spotkania i rekolekcje modlitewne, a tak mało się modlimy. Współcześni chrześcijanie nie kwestionują mocy modlitwy, ale z niej nie korzystają. Bywa bowiem tak, że czujemy potrzebę zawierzenia Bogu i zwrócenia się do Niego na modlitwie, ale poprzestajemy jedynie na pragnieniu. Może dlatego tak mało jest dobra w świecie, że mało jest modlitwy jednych za drugich?
3. Modlitwa wstawiennicza za żywych i umarłych
Potrzeba zatem modlitwy wstawienniczej, często również przebłagalnej. Modlitwa wstawiennicza przynosi pomoc w sytuacjach trudnych, po ludzku często beznadziejnych. Jest nie tyle szukaniem rozwiązań w oparciu o ludzkie możliwości i moce, ale prośbą skierowaną do Boga, aby objawił swoją moc pośrodku ludzkiej słabości. Modlitwa przebłagania jest również formą pomocy: ratowaniem ducha zagrożonego przez grzech. To skuteczny sposób, aby przeciwstawić się złu w świecie i neutralizować jego wpływ. […]
Modlitwa za innych. Za żyjących i za tych, których już nie ma wśród nas. Każdy z nas kiedyś modli się za innych. Z nadzieją, że ktoś modli się również i za mnie .... Jak bardzo nasza modlitwa jest potrzebna zmarłym? Czy jeżeli wierzymy, że ktoś jest już w niebie - potrzebuje naszej modlitwy? Po śmierci bliskiej osoby odwiedzamy cmentarz, uczestniczymy we mszy św. w jej intencji. […]
4. Modlitwa jako zdanie się na Boga
Miłosierdzie człowieka jest ograniczone. Nie my jesteśmy źródłem dobra dla bliźniego w potrzebie. Kiedy więc modlimy się za żywych i umarłych, wtedy niejako wyznajemy naszą ograniczoność i niewystarczalność. Nasze ręce okazują się za słabe, a nasz rozum zbyt mały, aby udźwignąć cały ciężar trosk i problemów ludzkich.
Modląc się, uznajemy zatem potrzebę pomocy ze strony Kogoś, kto jest silniejszy od nas; od którego wszystko zależy. Modląc się, jakby powtarzamy za psalmistą: W Twoich rękach są moje losy (Ps 31, 16). Powierzając sprawy naszych bliźnich Bogu, możemy czuć się bezpieczni: są one w dobrych rękach. Rękach Ojca, który troszczy się o lilie polne i o ptaki niebieskie. Ojca, który czuwa nad losem świata i każdego człowieka. […]
5. Różne formy modlitwy za żywych i umarłych
Każdy z nas ma też taką swoją duchową drogę, jakieś wewnętrzne przynaglenie, by kogoś bardziej omodlić. Pięknymi inicjatywami są np: margaretki – modlące się za kapłanów, róże różańcowe, duchowe adopcje nienarodzonych dzieci, których życie jest zagrożone, pragnienie zyskiwania odpustów i ofiarowywanie ich za dusze w czyśćcu cierpiące. […] ci którym teraz pomagamy w wejściu do nieba, wyjdą nam na przeciw kiedy przyjdzie nasz czas. Kiedy przy wieczornym rachunku sumienia uzmysławiam sobie, że dziś z tymi uczynkami to było nie najlepiej, to zawsze pozostaje ten ostatni: modlitwa. Jeśli nie stać mnie na Miłosierne Słowo, nie mam okazji do Miłosiernego uczynku, to trzeba nie ustawać w rozdawaniu miłosierdzia poprzez wołanie o nie do nieba!
Wnioski:
1.Według św. Faustyny Kowalskiej są trzy sposoby czynienia miłosierdzia bliźniemu: czyn, słowo i modlitwa. Ostatni pozwala na działanie Boga. Stąd wydaje się najważniejszy.
2. Współcześni chrześcijanie często nie kwestionują mocy modlitwy, ale z niej za mało korzystają.
3. Modlitwa za innych przynosi pomoc zwłaszcza w sytuacjach trudnych. Jest formą pomocy dla żywych i umarłych. Zdajemy się wówczas na pomoc samego Boga.
4. Mamy różne formy modlitwy za żywych i umarłych. Dla rodziców taką konkretną formą modlitwy za swoje dzieci może być np. odmawianie dziesiątki różańca w ramach Róży Różańcowej Rodziców za dzieci.
Oprac.: Gabriela Seifert-Knopik
Tekst zaczerpnęłam ze strony: https://tysiacleciedolne.pl/uczynki-milosierdzia-wzgledem-duszy,i214.html
Oraz https://www.sluzebniczki.pl/news,uczynki_milosierdzia_wzgledem_duszy_i_ciala,754.html