Wewnętrzny opór i niechęć do posłuszeństwa Bogu nie są grzechem.
Są okazją do zaparcia się siebie dla Chrystusa i mogą stać się początkiem szczerego aktu miłości do Boga.
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy”. Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?» Mówią Mu: «Ten drugi».
Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
Rozważanie naszego ks. rezydenta...
Pan zaprasza nas do ważnej cnoty posłuszeństwa. Jezus- posłuszny Ojcu aż do śmierci- jest dla nas wzorem. Widzimy więc jak ważna jest pokora, bojaźń Boża.