Miednica, to struktura o dość skomplikowanej budowie, ale i bardzo ważnych funkcjach – dźwiga ona tak naprawdę całą górną część ciała, a do tego chroni znajdujące się w jej obrębie wyjątkowo ważne narządy.

Jak zauważyliście – co tydzień wędrujemy po większych, konkretnych strukturach naszego ciała.
Po biodrze nie mogłabym ominąć miednicy, która muszę przyznać jest trochę w naszym świecie zapomniana. Kiedyś usłyszałam, że nie pamięta się o niej bo zwyczajnie jej nie widać.
No niby nie widać jej tak, jak kolana, czy biodra, ale bez niej, my jako całość zwyczajnie nie moglibyśmy funkcjonować w takiej formie, w jakiej jesteśmy.
Miednica - jest strukturą pośredniczącą pomiędzy kręgosłupem a kończynami dolnymi. Można ją uznać za jeden z większych tworów kostnych w organizmie. Jej masywna budowa wzięła się z tego, iż odpowiada ona za dźwiganie całego ciężaru górnej części ludzkiego ciała i przenoszenie wywieranego przez nią nacisku na kończyny dolne.
Miednicę tworzą: dwie kości miedniczne, które powstają z połączenia kości łonowej, kulszowej i biodrowej), kość krzyżowa i guziczna.

Skoro jest taka masywna, nosi i utrzymuje nasz ciężar – to wiadomo, że uszkodzenia w tym obrębie również jeśli się zdarzają – to dotyczą bardzo dużego obszaru.
Uszkodzenie mechaniczne w tym wypadku złamanie miednicy to skutek najczęściej wypadków samochodowych, komunikacyjnych, ale także upadki z wysokości czy przygniecenie. To skutek ogromnej siły nacisku, która ostatecznie łamie miednicę.
Objawy złamania miednicy:
• skrócenie kończyny dolnej
• zniekształcenie obrysów miednicy,
• ból w okolicy urazu,
• obrzęk i zasinienie okolicy,
• nasilające się bóle przy ruchach kończyn,
• silne bóle w obrębie jamy brzusznej,
• drętwienie/ mrowienie w pachwinie lub w nogach,
• zmiany w obrębie unaczynienia kończyn dolnych,
• niewielka ilość krwi w wydalanym moczu,
• trudności w oddawaniu moczu.

Miednica wyglądem przypomina trochę talerz zupy. Zamiast zupy zawiera wiele tętnic, żył i mięśni. Tu rozpoczyna się splot krzyżowy który zawiera ważny dla nas nerw kulszowy. Tu miejsce ma pęcherz. W tym miejscu u kobiet są obecne jajniki i jajowody, a u mężczyzn jądra i prostata.
Musimy pamiętać, że ją mamy nie tylko wtedy, kiedy ulega złamaniu.
Poprzez wiele czynników np. wagę, predyspozycje dziedziczne, ukształtowanie anatomiczne – miednica może występować w kilku pozycjach.
Mówiąc o pozycjach – wyróżniamy trzy konkretne, w których porównuje się miednicę do wiadra... Zobaczcie:

Analizując kolejno:
1. Przodopochylenie miednicy – Miednica przechyla się do przodu.
Odstający brzuch, bardzo duża lordoza w odcinku lędźwiowym kręgosłupa (wgięcie do środka), wypinanie pośladków, pochylenie ciała do przodu. Daje to: bóle pleców w lędźwiach, problemy układu wydalniczego, często mrowienia i drętwienia nóg.
Częściej dotyczy kobiet.
Co robic? Rozciągać ramiona, kręgosłup i nogi, a wzmacniać brzuch i pośladki.
(O rozciąganiu i wzmacnianiu szerzej będzie już niebawem. Cierpliwości 😉
2. Pozycja neutralna miednicy jest wtedy, kiedy całe nasze ciało jest swobodne. Żadne mięśnie nie są przykurczone, a żadne też nadmiernie rozciągnięte. Proces funkcjonowania układu krwionośnego jest stabilny.
3. Tyłopochylenie miednicy – proces odwrotny do przodopochylenia. Tu miednica jest skierowana ku tyłowi. Tu występuje ogromna kifoza odcinka piersiowego kręgosłupa (co widac na obrazku ponizej postać 1 ), pośladki zanikają, lędźwie są spłaszczone.
Co robić? Rozluźniać mięśnie pośladków, nóg i brzucha. Rozciągać zinacze biodra i prostownik grzbietu (mięsień wzdłuż kręgosłupa)

Obrazek powyżej naocznie pokazuje wam pozycje ustawienia miednicy i ich wpływ na całokształt naszego ciała.
W tym przypadku pozycja prawidłowa to postać 3 na rycinie.
Postać 1 to TYŁOPOCHYLENIE, a postać 2 to PRZODOPOCHYLENIE.
Co to daje? ZNACZNIE większy procent ludzi ma ukształtowanie miednicy dalekie od ideału. Często cegiełkę do nieprawidłowego ułożenia dodaje pozycja siedzenia np. W pracy (siedzenie powyżej 5 godzin).
Siedzenie złe, bez podparcia guzów kulszowych, o których już jakiś czas temu mówiłam.
Tu mamy kolejny przykład na to, że jedna struktura z drugą ma wiele wspólnego, a nasze ciało musi zacząć być postrzegane zwłaszcza przez nas samych jako całość, a nie poszczególne fragmenty.
CO Z TYM ZROBIĆ? Anatomicznie nie zrobimy nic, bo kości się ustawić na nowo nie da, ale można pracować z mięśniami i dlatego zachęcam do ruchu – zwłaszcza teraz, kiedy na zewnątrz jest tak pięknie !

Ostatnio bardzo dużo się mówi o mięśniach DNA MIEDNICY.
(zaznaczone kolorem czerwonym)

Dno miednicy obejmuje 7 mięśni tzw. Mięśnie Kegla od nazwiska uczonego, który już bardzo, bardzo dawno zachęcał do ćwiczeń tych mięśni.
Mięśnie rozciągają się od spojenia łonowego do odbytu. Otaczają cewkę moczową, odbytnicę, ujście pęcherza moczowego oraz wypełniają okolicę narządów rodnych.
Aby poczuć działanie tych mięśni – najprościej to zrobić w toalecie. Wystarczy wstrzymać strumień moczu. Ćwiczenia ich jednak powinny odbywać się poza toaletą, aby nie zaburzać czynności biologicznie funkcjonalnych w naszym ciele.
Ćwiczenia tych mięśni np. Jadąc samochodem powodują wzrost ukrwienia tkanek miękkich w ich rejonie. Poprawia się tu także elastyczność tkanek dzięki temu nie dochodzi do zaburzeń funkcjonowania np. Układu wydalniczego.
Ćwiczenia te są wsaniałe podczas 2 etapu porodu kiedy parcie jest bardzo świadome oraz zaraz po porodzie kiedy mięśnie doprowadzają do wielu powikłań.
Ćwiczenie tych mięśni, to także jedna składowa z leczenia niewysiłkowego nietrzymania moczu zalecana również dla panów, nie tylko dla pań.
Istnieje wiele prostych ćwiczeń, które wykonuje się we własnym zaciszu.
Kiedy już wiemy jak działają nasze mięśnie dna miednicy możemy do treningu dodać inne pozycje np. Leżenia na plecach i unoszenie miednicy do góry.
Wtedy kiedy miednica wędruje do góry – zatrzymanie pozycji, napięcie mięśni pośladków i brzucha i proba wykorzystania ćwiczen miesni kegla. Mięśnie te można wykonywac w kazdej mozliwej pozycji i gdziekolwiek jesteście. Codziennie 2x albo kiedy wam się przypomni.
Co to dodatkowo daje? Przede wszystkim rozluźnienie dla narządów, stymulowanie pracy układu krwionośnego, który zaopatrza struktury w krew. Stymulacja pracy tętnic i żył w tym obszarze. Tak naprawdę nie ma minusów. To ćwiczenia dla każdego i w każdym wieku.
A co najważniejsze – odchodzi się od tematu wstydu w tej kwestii. W medycynie odbiera się same pozytywne aspekty tych cwiczeń mających wpływ na wydalanie moczu i kału z organizmu, co z upływam lat także staje się kłopotliwym problemem wielu osób.
JUŻ wyszliśmy z etapu tematu dna miednicy, jako etapu tabu. I myślę, że to wszystko wyjdzie nam na zdrowie.

Każdego roku przybywa osób cierpiących z powodu nietrzymania moczu.
Myślę, że to kolejny krok który możemy zrobić dla siebie. Zapobiec bądź uleczyć okropne skrępowanie w miejscach publicznych, niewychodzenie do ludzi, (co jest w wielu przypadkach)
Na problemy z działki uroginekologicznej poleca się fizjoterapeuta, który zajmuje się ściśle uroginekologią. To ludzie po szerokich kursach z bardzo wieloma możliwościami. Nie zapominajmy, że strefa intymna jest również ważna w naszym życiu.
A za tydzień PRZEPONA !
Dobrego tygodnia !
Natalia Komarnicka