W SZKOLE JEZUSA
Zadania uczniów Jezusa
„Nade wszystko zaś przyobleczcie się w miłość, która jest więzią doskonałości”.
List do Kolosan 3, 14.
Kiedy mówimy o zadaniach uczniów, warto spojrzeć na to, jak orędzie swojego Mistrza głosił Kościół pierwszych wieków. Otóż ówczesna ewangelizacja była prowadzona przez zwyczajnych chrześcijan. Nie tylko prezbiterów czy liderów, nie mówiąc o „katolickich celebrytach”. Polegała ona przede wszystkim na tłumaczeniu się przed rodziną i przyjaciółmi ze zwykłego-niezwykłego sposobu życia. Było to możliwe z powodu praktykowania przez pierwszych chrześcijan takich postaw, które przyciągały i intrygowały ludzi pięknem: modlitwą, życiem we wspólnocie, dojrzałymi relacjami, pracą na rzecz ubogich, po prostu naśladowaniem Jezusa w każdym momencie życia. W pochodzącym z II w. Liście do Diogeneta, jednym z ważniejszych źródeł opisujących życie pierwszych chrześcijan, czytamy: „Chrześcijanie nie różnią się od innych ludzi ani miejscem zamieszkania, ani językiem, ani strojem. (…) Mieszkają każdy we własnej ojczyźnie, lecz niby obcy przybysze. Podejmują wszystkie obowiązki jak obywatele i znoszą wszystkie ciężary jak cudzoziemcy. (…) Wszyscy dzielą jeden stół, lecz nie jedno łoże. Są w ciele, lecz żyją nie według ciała. Przebywają na ziemi, lecz są obywatelami nieba. Słuchają ustalonych praw, a własnym życiem zwyciężają prawa. Kochają wszystkich ludzi, a wszyscy ich prześladują. (…) Ubliżają im, a oni błogosławią. Obrażają ich, a oni okazują wszystkim szacunek. Czynią dobrze, a karani są jak zbrodniarze. Karani, radują się jak ci, co budzą się do życia”.
Podobnie jest w rodzinie, to nie słowa, lecz codzienne życie rodziców najmocniej kształtuje dzieci. Ich postawy, sposoby mówienia, działania, a przede wszystkim okazywania miłości, którą okazują, są wzorcami, które dzieci chłoną i często nieświadomie powielają, gdy dorosną. Mądrzy rodzice stopniowo powierzają swoim dorastającym dzieciom nowe obowiązki, czuwają nad nimi i wspierają. W ten sposób każdy członek rodziny może doświadczyć, że jest ważny, potrzebny i ma wpływ na to, co dzieje się w domu. Dopiero na takim fundamencie zaangażowania i współodpowiedzialności może zabrzmieć skutecznie słowo pouczenia. Każdy z nas jest zaproszony do wzrastania w wierze we wspólnocie Kościoła. Ważne jednak, by nie czynić tego jedynie z myślą o sobie, lecz kierować serce ku naszej duchowej rodzinie. Naszym powołaniem jest świętość, dlatego nie obawiajmy się wyruszyć tą drogą z odwagą i zaufaniem, że to Duch Święty będzie nas prowadził. Niech prowadzi nas zwłaszcza do tych, którzy cierpią, którzy żyją w „ubogich stajenkach” samotności i zagubienia, abyśmy mogli dzielić się z nimi tym, co sami nieustannie otrzymujemy w Kościele: łaską i pokojem od naszego Pana.
W czasach, gdy wiele rodzin doświadcza trudności, kryzysów czy duchowej pustki, jeszcze bardziej powinniśmy dostrzegać, jak wielkim błogosławieństwem jest możliwość trwania razem przy Jezusie. Prośmy, by nasze domy były miejscami, gdzie wiara w Chrystusa rzeczywiście będzie działać przez miłość. Święta Rodzino z Nazaretu, módl się za nami!
ZADANIE
Wraz z domownikami stwórz „rodzinny kodeks miłości”, w którym zapiszecie najważniejsze zasady postępowania jako uczniowie Jezusa.
